Zajrzyj do świata snów.

Roman GREEN

obrazy
Świat nadrealny, namalowany, naszkicowany ołówkiem, wydarty z wyobraźni.
Unosi się jak we mgle. Otwórz oczy, usłysz szepty, nie trać czasu.

Roman GREEN?

Trudno namalować słowami tego artystę. Urodził się w połowie lat pięćdziesiątych w Łodzi. Tam studiował m.in. na Akademii Sztuk Pięknych na wydziale grafiki. Następnie kontynuował naukę w Szkole Teatralno-Filmowej na kierunku związanym ze scenografią. Jednak nie w szkołach tkwi jego sekret. Kim zatem jest artysta? Nie, to z pewnością nie ten elegancki człowiek ze stolika obok. Gdy go zobaczysz nie domyślisz się, że Cię obserwuje. Smutne oczy, zamyślone w jednym punkcie. Porysowana twarz i przejęcie. Dużo w swoim życiu doświadczył, większość swoich demonów zapraszał na jednego, a potem z nimi odpływał. Zgubił się zupełnie, by powrócić. Od niedawna jest z nami na nowo. Maluje, paznokcie wiecznie ma brudne od farb i grafitowego ołówka, nie rzuci palenia. Nigdy! Za to wciąż ogranicza. Świat realny w jego wypadku odnosi się do kawy i cukru, wszystkie pozostałe myśli błądzą gdzieś tam, gdzieś daleko. Za dużo w jego życiu filozofii za mało przywiązania do ubioru. Ale jakie to wszystko ma znaczenie jeśli widzi się rzeczywistość w taki sposób, słyszy się szepty, nawet te dochodzące z z innych wymiarów. W dawnym życiu zajmował się snycerstwem artystycznym, wyrobem mebli rzeźbionych, sztuką użytkową i sakralną, mieszkał wtedy w Katowicach, pomieszkiwał w Łodzi. Swoje prace wystawiał na nielicznych wystawach, m.in. w Muzeum Marii Skalickiej w Ustroniu, a także w Krynicy Zdroju. Uczestniczył też w Wystawie Snycerstwa Europejskiego w Muzeum Kultury i Sztuki w Łodzi.



Dziś można go spotkać przede wszystkim w Cieszynie, zajmuje go już tylko rysunek i malarstwo. To w nich znajduje tunel, wyjście i nadzieję. To sztuka pozwala mu na połączenie tych dwóch światów, realnego i surrealistycznego, które jak w depresji dwubiegunowej przenikają się wzajemnie. Zmienne nastroje, kobiety z głębokiego snu, przerysowane ołówkiem sceny. Takie są jego obrazy, takie są jego grafiki, przeszywające i nadrealne. Nie mają się podobać, mają przemawiać do Twojej podświadomości. Każda jego praca to jeden szept, jedno słowo wyjęte z umysłu artysty. Wsłuchaj się, ale ostrożnie, jesteś w innym świecie, ta melodia może przerazić albo zachwycić. Z pewnością jej nie zapomnisz.

×

Log in